WMTMK

Historia


2006
Rozdwojenie jaźni?

Na początku 2006 roku klubowi modelarze przystąpili do budowy czterech kolejnych odcinków ogólnopolskiej makiety modułowej, a wśród nich jednego z odwzorowanym wiaduktem drogowym z okolic przystanku osobowego Cerkiewnik. Ponadto Przemysław Trzaskowski, we współpracy z Leszkiem Lewińskim oraz Bernardem Sobczykiem, rozpoczął prace nad modułem stacyjnym przedstawiającym stację kolei wąskotorowej o trójkątnym układzie torów. Coraz aktywniej działaliśmy również w obszarze przewozów drezynami: trwały prace nad studium wykonalności dotyczącym linii Szczytno – Biskupiec Reszelski, a do tego pojawiła się nowa opcja, czyli wprowadzenie drezyn na bocznicę prowadzącą z Ornety do lotniska w Drwęcznie. Dnia 21 lutego przedstawiciel Klubu Miłośników Kolei Olsztyn spotkał się z burmistrzem miasta Orneta, Jarosławem Kogutem. Rozmowy dotyczyły organizacji wspólnie z Urzędem Miasta i Gminy Orneta dwóch imprez drezynowych: zamkniętej w kwietniu (w celach inspekcyjnych) oraz oficjalnej 10 czerwca w ramach Dni Ornety (zabiegi promocyjne). Bardziej dalekosiężne plany entuzjastycznie nastawionych przedstawicieli władz samorządowych zakładały uruchomienie na lotniskowej bocznicy kolejowych przewozów turystycznych przy użyciu lekkiej lokomotywy spalinowej, co miałoby stanowić uzupełnienie planowanego na terenie lotniska parku inwestycyjnego. 24 marca drezyna ręczna z Olsztyna oraz drezyna motorowa DL-2 z Czerwonki zostały przetransportowane do Ornety, gdzie ustawiono je na terenie dawnej fabryki śrub. Po remoncie pojazdów, wykonanym przez Wiesława Dobrowolskiego ze środków budżetowych miasta, 14 kwietnia odbyły się udane jazdy techniczne. Niestety, nieuregulowany status prawny bocznicy, związany z przejęciem jej przez spółkę PKP Nieruchomości od spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. sprawił, że zabrakło kolejowej zgody na prowadzenie tam otwartych przewozów drezynowych w trakcie Dni Ornety. Wszyscy chętni byli więc wożeni tylko w obrębie torów stacji Orneta, a co gorsza, oba pojazdy Klubu Miłośników Kolei Olsztyn uległy w czasie imprezy awariom wyłączającym je z eksploatacji. W trakcie czynności biurowych związanych ze zmianą właściciela bocznicy padła ona ofiarą kradzieży nawierzchni, które znacznie skomplikowały realizację projektu turystycznego. Ostatecznie upadł on wraz ze zmianami na fotelu burmistrza Ornety oraz w składzie Rady Miejskiej po wyborach samorządowych. Cóż, w Polsce bywa tak nierzadko. Naprawiona drezyna ręczna trafiła do Węgorzewa, gdzie we współpracy ze Stowarzyszeniem Hobbystów Kolejowych z Warszawy Klub Miłośników Kolei Olsztyn zorganizował w dniach 22 i 23 lipca przewozy drezynowe dla zainteresowanych turystów w ramach Dni Węgorzewa. W ten weekend, oprócz warmińskiej „machajki”, po torach węgorzewskiej stacji szusował również przystosowany do poruszania się na szynach kolejowych wartburg. Po wakacjach powróciliśmy do tematu linii Szczytno – Biskupiec Reszelski. W dniu 21 września w biurze doradczym „EkoINFRA” w Olsztynie odbyło się w tej sprawie spotkanie robocze. Oprócz przedstawiciela biura w naradach wzięli również udział członkowie samorządu, kolei oraz przedstawiciel Klubu Miłośników Kolei Olsztyn. Spotkanie potwierdziło ciągłe zainteresowanie stron projektem, kładąc jednak nacisk na poważne problemy. Podjęcie aktywniejszych działań w realizacji przedsięwzięcia utrudniał brak rzeczywistego spisu inwentarzowego dla wzmiankowanej linii oraz kolejne kradzieże elementów nawierzchni. Poruszone zostały ponadto kwestie zabezpieczenia ruchu i ewentualnego sposobu oznaczenia przejazdów kolejowych. Inwestycja miała być dotowana przede wszystkim ze środków unijnych, a start działalności zaplanowano na rok 2008, oczywiście w zależności od rezultatów opracowywanego studium wykonalności. Kompletny dokument został odebrany 13 października i potwierdził realność projektu. Niestety, od tej chwili inicjatywa ucichła i należy się zastanowić, czy Klub Miłośników Kolei Olsztyn, próbując złapać dwie sroki za jeden ogon, nie wypuścił obu z ręki…