WMTMK

Historia


2003
Halo, tu wieża!

Rok 2003 to okres największej aktywności Klubu Miłośników Kolei Olsztyn w jego dotychczasowej krótkiej historii. Działo się wiele, do tego były to wydarzenia spektakularne. Dzięki uzyskanym za pośrednictwem Pomorskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznych w Gdyni możliwościom administracyjnym mogliśmy wydzierżawić od spółki PKP Nieruchomości wieżę wodną na terenie Zakładu Taboru w Olsztynie, która stała się naszą nową siedzibą. Wprowadziliśmy się do niej w momencie, gdy znajdowała się jeszcze w eksploatacji – jej zbiornik wypełniony był wodą, a sprawne połączenie z dwoma żurawiami wodnymi składało się na gotowy do użycia system wodowania lokomotyw parowych. Wspólnymi siłami udało nam się przystosować wnętrze wieży do funkcji izby tradycji, wypełnionej eksponatami kolejowymi, książkami i dokumentacjš. Od początku roku braliśmy również udział w przygotowaniach do największej kolejowej imprezy ostatnich lat – kilkudniowej wizyty wagonu silnikowego SN61 na warmińsko-mazurskiej sieci dróg żelaznych. Samodzielnie przywróciliśmy przejezdność odcinka Górowo Iławeckie – Sągnity, wycinając gęstwiny drzew i krzewów zarastających tor, a także odkopując i oczyszczając przejazdy kolejowe. Poczynając od 9 czerwca w ciągu sześciu kolejnych dni wagon silnikowy SN61-183, należący do Zakładu Taboru w Szczecinie, odwiedził większość linii kolejowych w naszym regionie, zarówno czynnych, jak i tych z zawieszonym ruchem pasażerskim i towarowym. Późniejszy bieg wydarzeń pokazał, że dla wielu z nich był to przejazd pożegnalny, bo odcinki takie jak Ostróda – Miłomłyn, Lidzbark Warmiński – Sągnity czy Sątopy-Samulewo – Reszel obecnie już nie istnieją. Warto wspomnieć, że wyprawa obfitowała w rozrywki dodatkowe, jak chociażby wycieczki autobusowe do mostów w Stańczykach czy do śluz na Kanale Mazurskim. Wspaniała i dla wielu osób bardzo sentymentalna wyprawa „ganzem” po warmińsko-mazurskich trasach rozochociła nas na tyle, że w wakacje postanowiliśmy we współpracy z „Gazetą Wyborczą” zorganizować coś na jej kształt, tyle że przy użyciu znacznie mniejszego pojazdu, czyli naszej poczciwej drezyny ręcznej. W ciągu kilku weekendów odwiedziliśmy stacje i przystanki: Miłomłyn, Górowo Iławeckie, Lidzbark Warmiński, Jeziorany, Węgorzewo, Gierłoż, Reszel i Wielbark, promując alternatywne możliwości turystycznego wykorzystania nieużywanych dróg żelaznych. Chętnych do przejażdżek jak zwykle nie brakowało, co bardzo nas cieszyło. Pozostała część roku upłynęła głównie na pracach organizacyjnych i porządkowych związanych z renowacją naszej wieży wodnej, a w szczególności z częściową choćby ochroną jej wnętrza przed zimowymi chłodami.