Model lokomotywy Lxd-2 ŚK 4/2014

Informacje na temat działań modelarzy kolejowych z Warmińsko - Mazurskiego Towarzystwa Miłośników Kolei w Olsztynie;

Moderatorzy: kuba_mk, Sebastian Marszał

fastcracker
* Pospieszny *
Posty: 118
Rejestracja: 2011-12-25, 20:59
Lokalizacja: koło łodzi

Model lokomotywy Lxd-2 ŚK 4/2014

Post autor: fastcracker » 2014-04-27, 07:44

Piszę w dziale wczoraj bo sporo wąskotorówek rozebrano.
Bardzo poruszyła mnie wypowiedź na końcu artykułu: "jedynym mankamentem wspomnianej miniatury jest wspomniana cena, ale trzeba pamiętać, że jest to produkt małoseryjny, adresowany do wąskiego grona odbiorców i stąd właśnie taka jej wysokość"
Kto należy do grona "wąskich odbiorców" ? czy modelarze zajmujący się wąskotorówkami czy też ludzie nie mający co zrobić z pieniędzmi ? Edycja limitowana to nic innego jak pomysł na wypranie kieszeni pasjonatów. Cena modelu to w tym momencie 1050 zł to drożej od trójczłonowej Bipy za 890 zł. To nie pierwszy i nie ostatni tendencyjny artykuł gdzie zachęca się do kupna modelu niezależnie od niedokładności odwzorowań oryginału i ceny. Jeżeli ta konwencja ma być dalej utrzymana to żądam zamieszenia adnotacji: artykuł sponsorowany w w przeciwnym razie zrezygnuję z prenumeraty.

Stellwerk

Post autor: Stellwerk » 2014-04-30, 12:52

Cześć filozoficzna:
Po pierwsze - jest wolny rynek i każdy ma prawo wystawić na sprzedaż dowolny towar po dowolnej cenie. Jeśli nie bedzie chętnych, to sprzedawca obniży cenę, albo sie zaprze, nie sprzeda i nie zarobi. Jego (i tylko jego) strata.
Po drugie - jeśli są chętni na modele po 890 zł, to 1050 zł nie jest dla nich ceną zaporową.

Część merytoryczna:
Jeśli krytykujesz jakiś artykuł w jakimś czasopiśmie i odgrażasz się, że zrezygnujesz z prenumeraty, to dobrze byłoby podać o jaki artykuł i jakie czasopismo chodzi. Wtedy adresaci Twojego postu mieliby szansę sami przeczytać ten tekst i byc moze się dołączyć do grona oburzonych.

fastcracker
* Pospieszny *
Posty: 118
Rejestracja: 2011-12-25, 20:59
Lokalizacja: koło łodzi

Post autor: fastcracker » 2014-04-30, 14:21

Proszę bardzo artykuł "Wąskotorowa lokomotywa spalinowa serii Lxd2" Świat Kolei 4/2014

co do wolnego rynku to pełna zgoda
obejrzałem oferty sklepów internetowych (drim i świat modeli, i makieta.pl
) z modelami w skali H0 i zauważyłem
ST 44 tylko produkowana przez Roco
SM 42 tylko produkowana przez Piko
EU 07 oraz TRAXX produkowany przez Piko i A.C.M.E.
natomiast EN57 i ET 22 nie są produkowane
zatem co siedzi w głowach pracowników działów sprzedaży poszczególnych producentów modeli to nie wiem. Jednak pozostaje mi stwierdzić że rynek modeli kolejowych jest nie jest wolny (gdyby był to każda seria taboru byłaby produkowana przez różnych producentów) lecz hermetyczny i wszystko jest z góry ustawione kto co ma produkować i stąd nie ma artykułów porównujących model takiej samej lokomotywy różnych producentów.

polecam też wątek w którym dość sporo pasjonatów rozważa rezygnację z prenumeraty tego czasopisma
https://groups.google.com/forum/?hl=pl# ... pVYT1KHOeA

Awatar użytkownika
krzysztoforek
** Ekspres **
Posty: 203
Rejestracja: 2006-05-22, 13:04
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: krzysztoforek » 2014-04-30, 19:29

A to fakt czasopismo zatraciło swój dobry styl i niestety w tym roku zrezygnowałem z prenumeraty.Prenumerata trwała nieprzerwanie od 1989 r. Artykuły już nie są tak "porywające" i brakuje mi tej starej dobrej kolei. Szkoda :cry:

Awatar użytkownika
2xM
* Towos *
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-10, 22:36
Lokalizacja: Skierniewice

Post autor: 2xM » 2014-05-11, 01:30

Zastanawiałem się, czy zabrać głos, czy też pozwolić aby temat umarł śmiercią naturalną. Ale co tam - kilka słów napiszę.

@ fastcracker
O co właściwie masz pretensję i do kogo? Poruszyłeś dwa aspekty, więc odniosę się do nich osobno.

:arrow: producenci
Taki mamy klimat, to znaczy rynek. Modelarzy kolejowych mało, do tego ich siła nabywcza jest ograniczona. Jak sądzisz, ile modeli EN57 jesteś w stanie sprzedać? 200-300? A ty jeszcze chciałbyś to podzielić przez kilka firm żeby móc sobie wybrać. Opracowanie dokumentacji, technologii, form wtryskowych itd. kosztuje naprawdę poważne pieniądze. W ostatnich latach dzięki nowym rozwiązaniom CAD/CAM trochę te koszty spadły i dzięki temu w ogóle mamy jakiekolwiek polskie modele. Zrozum, że z punktu widzenia producenta takie śmieszne rynki jak nasz nie warte są zachodu. Zwróć uwagę, że większość modeli w polskich barwach powstała z inspiracji i przy wsparciu naszych dystrybutorów. Głównie są to zresztą tańsze do wykonania przemalowanki wersji niemieckich - pierwsze polskie konstrukcje pojawiły się dopiero ostatnio. Firmy modelarskie same z siebie nie wypuściłyby nic, bo im się zwyczajnie nie opłaca (potencjalny zysk niewielki, ryzyko duże).

Tytułowa Lxd2 też nigdy by się nie ukazała gdyby BEMO nie opracowało modelu L45H we współczesnych barwach kolejek niemieckich. Wersja polska pojawiła się dzięki importerowi, bo producent w ogóle jej nie planował. Porównanie cen do wagonów jest nie fair - lokomotywy zawsze są o rząd wielkości droższe - zwykle 600 - 700 PLN to norma nawet dla tych najbardziej popularnych. BEMO ma zresztą modele dość drogie jak na polską kieszeń. Wersje niemieckie L45H kosztują w Niemczech 220 - 250 Euro = 930 - 1060 PLN. Jak widać wersja specjalna PKP nie była na tym tle szczególnie droga. Czy warta tych pieniędzy? Ja nie kupiłem i tyle :razz:

:arrow: Świat Kleju
Faktycznie, czasopismo ostatnio jakby mniej porywające (a kupuję regularnie od czasów Parowozika). Zastanawiam się tylko, na ile jest to zmiana przedmiotu, a na ile patrzącego. Obiektywnie rzecz biorąc artykuły obecne są o niebo lepsze pod względem merytorycznym od tych sprzed 15-20 lat. Dużo bardziej szczegółowe, lepiej udokumentowane, z reprodukcjami materiałów archiwalnych, bogatą bibliografią itd. Problem w tym, że to już nie opracowania hobbystyczne a typowo naukowe i jeśli ktoś nie jest zainteresowany akurat tą działką - są one zwyczajnie nudne. Najważniejsze jednak jest to, że zmieniło się otoczenie. W latach 90 Parowozik / Świat Kolei był dla wielu miłośników głównym źródłem informacji (obok kontaktów osobistych). Dzisiaj większość informacji bieżących, relacji z imprez czy zdjęć można znaleźć w sieci. Również znaczna ilość informacji historycznych wisi choćby tu na forum. Podobnie zapowiedzi modeli, ich prezentacje i dyskusje na ich temat. W sumie zastanawiam się czasem, czy wydawanie czasopisma w formie papierowej ma jeszcze sens, czy wynika już tylko z przyzwyczajenia. Publikowanie "na papierze" ciągle jeszcze jest uważane za bardziej nobilitujące i to chyba jest odpowiedź.

fastcracker
* Pospieszny *
Posty: 118
Rejestracja: 2011-12-25, 20:59
Lokalizacja: koło łodzi

Post autor: fastcracker » 2014-05-11, 08:24

Mam pretensje do producentów modeli o brak wolnego rynku w modelarstwie (stąd się bierze paranoja że model lokomotywy wąskotorowej jest droższy od modelu lokomotywy normalnotorowej) i do Pana Lubki agitującego w każdym artykule do kupna modelu bez adnotacji że jest to artykuł sponsorowany.Niech każdy czytelnik samodzielnie podejmie decyzję czy kupić dany model czy nie.

Awatar użytkownika
2xM
* Towos *
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-10, 22:36
Lokalizacja: Skierniewice

Post autor: 2xM » 2014-05-11, 12:36

@ Rynek
Ale co rozumiesz przez wolny rynek? Przecież nikt nie ogranicza możliwości produkowania modeli. Możesz sobie coś opracować, wyprodukować (choćby zlecić Chińczykom) i wprowadzić na rynek. Zastanów się, dlaczego mało kto z tego korzysta i dlaczego jeśli już to robi, to ceny wychodzą takie, jak wychodzą (ryflaki ROBO). W mojej ocenie jest to efekt tych samych zjawisk, które powodują, że ŚK jest w praktyce jedyny na rynku i kosztuje prawie trzy dychy a czasopism motoryzacyjnych masz całą półkę w każdym kiosku i to po 5 - 10 złotych. W przypadku modeli dochodzi jeszcze fakt, że producenci adresują swoją produkcję do naszych zachodnich sąsiadów, którzy zarabiają ca. 3 x więcej niż my. Nie widzę tu jednak żadnego zniewolenia.

@ Artykuł
Jeśli producenci płacą za te artykuły, to oczywiście powinny byś oznaczone, ale jednak wątpię. Te w ŚK są raczej typowe dla całej prasy hobbystycznej. Różne testy piszą narwańcy, dla których każdy model na odpowiednim poziomie wart jest kupienia (podobnie jak dla zapalonego cyklisty z "Rower i Ja" hiperkarbonowy rower z hoplem i tytanową przerzutką za 30 000 złotych). A że obecnie producenci raczej kompletnej fuszerki nie odwalają, to większość recenzji będzie entuzjastyczna - szczególnie jeśli w końcu ukazał się model w polskich barwach.

A tak w ogóle, to ktoś wyskoczył z gazety i przystawił ci lufę do skroni żebyś ten model kupił (szczególnie, że kupić się go obecnie nie da)? Ja tam nie mam problemu z podejmowaniem własnej decyzji ;).

fastcracker
* Pospieszny *
Posty: 118
Rejestracja: 2011-12-25, 20:59
Lokalizacja: koło łodzi

Post autor: fastcracker » 2014-05-11, 13:36

Wolny rynek polega na tym że masz to wyboru kilku producentów poszczególnych serii lokomotyw i wagonów a tego nie ma o czym pisałem wcześniej gdy sprawdziłem dostępność modeli poszczególnych serii lokomotyw. Jakże wielką nienawiścią wykazują się producenci do EN 57 skoro nie produkują modelu tego ezeta. Jest ewidentna zmowa producentów za którą płacą wszyscy. jak znajdę więcej czasu to może zrobię model EN 57 ale z kartonu i w większej skali niż H0. Co do podejmowania decyzji to oczywiście sam je podejmuje natomiast nie toleruję usprawiedliwiania zdzierstwa pod maską edycji limitowanych i próby psychomanipulacji poprzez stwierdzania typu "wąski odbiorca" czyli bliżej nieokreślone grono osób mających czymś się wyróżnić od grona pozostałych modelarzy. a co do przystawiania lufy do skroni to najlepiej przystawić ją prezesom firm modelarskich żeby od początku do końca powiedzieli ile kosztuje produkcja [poszczególnych modeli od odlania elementów do zapakowania i robociznę oraz ile wynosi średnie wynagrodzenie.

Stellwerk

Post autor: Stellwerk » 2014-05-11, 14:21

fastcracker pisze:Wolny rynek polega na tym że masz to wyboru kilku producentów poszczególnych serii lokomotyw
A takze na tym, że to producenci decydują co produkują.

fastcracker
* Pospieszny *
Posty: 118
Rejestracja: 2011-12-25, 20:59
Lokalizacja: koło łodzi

Post autor: fastcracker » 2014-05-11, 14:36

Stellwerk pisze:
fastcracker pisze:Wolny rynek polega na tym że masz to wyboru kilku producentów poszczególnych serii lokomotyw
A takze na tym, że to producenci decydują co produkują.
owszem, jednak jak na razie tak decydują, aby nie konkurować między sobą

Awatar użytkownika
2xM
* Towos *
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-10, 22:36
Lokalizacja: Skierniewice

Post autor: 2xM » 2014-05-11, 14:39

@ fastcracker
Ale czy nie rozumiesz, że to nie żadna zmowa a zdrowy rozsądek? Jeśli firma A wypuści np. EN57 to inni tego nie zrobią, bo nie znajdą klientów. Ci, co będą zdecydowani na zakup już będą mieli model A i kolejnego nie kupią. Pozostałych jest zbyt mało żeby się biznes opłacił. "Wąska grupa" to nie żadne psychologizowanie a precyzyjny opis polskiego rynku modelarstwa kolejowego. Masz kilkudziesięciu narwańców, którzy wydadzą na model większość swoich zarobków i kilkaset kolejnych osób, z których niektóre może kupią - a może nie. Zresztą wykazałem ci wyraźnie, że w przypadku Lxd2 cena "edycji limitowanej" jest porównywalna z normalną ceną tego modelu.

@ cena przygotowania modelu
Dokładny koszt to oczywiście słodka tajemnica firm (tak jak wszędzie), ale... Pamiętam, jak jeszcze w latach '90 w jednym ze sklepów modelarskich wdałem się w pogawędkę z właścicielem. Opowiadał, że rozmawiał z producentami i stawiali sprawę jasno: Zamów partię 2000 szt. a opracujemy dowolny model. Problem w tym, że 2000 to kilka razy więcej niż da się w Polsce sprzedać i dlatego przez wiele lat nie było ani jednego modelu w polskich barwach. Od tego czasu koszt znacznie spadł i część firm postanowiła zaryzykować, ale nadal jest to taka ciekawostka a nie poważny biznes. Dla nich lepiej przygotować kolejny model kolei niemieckich, bo wiedzą, że sprzeda się dużo lepiej.

fastcracker
* Pospieszny *
Posty: 118
Rejestracja: 2011-12-25, 20:59
Lokalizacja: koło łodzi

Post autor: fastcracker » 2014-05-11, 21:59

Wszystko się rozbija o to że nie ma wolnego rynku. po za tym nie tylko zmowa ale tak jakby firmy modelarskie robiły łaskę że w ogóle wypuszczają polskie modele i rabunkowo traktują polskich modelarzy. Brak podstaw do ustalenia wyższej ceny modeli wąskotorowych niż normalnotorowych.w tej sytuacji nagabywanie w artykułach do kupna kosztownego modelu jest dla mnie nie do przyjęcia i stąd tak ostre słowa w pierwszym poście. decyzję co do prenumeraty podejmę w listopadzie.z tego co widzę sporo aktywnych forumowiczów z PMK rozważa rezygnację bądź zrezygnowało z prenumeraty. Dobranoc

Awatar użytkownika
2xM
* Towos *
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-10, 22:36
Lokalizacja: Skierniewice

Post autor: 2xM » 2014-05-11, 22:51

Czyli nic do ciebie nie dociera :roll:

Nieważne, więcej nie ma sensu wyjaśniać, bo albo nie czytasz, albo nie chcesz zrozumieć (w ogóle nie odnosisz się do argumentów). Gdyby producenci widzieli na polskim rynku faktyczny zysk, to mielibyśmy modeli do wyboru do koloru. Jeśli uważasz, że jest inaczej, to śmiało: opracuj jakiś model (choćby coś prostego jak wąskotorowe MBd1), zamów w jakiejś chińskiej fabryce partię i sprowadź do Polski - jeśli masz rację, to zarobisz. W sumie szczerze życzę powodzenia (i zamawiam ze 2 szt. jeśli jakość będzie przyzwoita a cena akceptowalna).

fastcracker
* Pospieszny *
Posty: 118
Rejestracja: 2011-12-25, 20:59
Lokalizacja: koło łodzi

Post autor: fastcracker » 2014-05-12, 06:34

widzę inne wyjście wykonywać modele samemu zamiast kupować gotowych. zrozumiałem kto tworzy grono "wąskich odbiorców" i wynikające stąd zdzierstwo pod płaszczykiem edycji limitowanych i brak wolnego rynku natomiast nadal niejasna jest kwestia wyższej ceny modeli taboru wąskotorowego od normalnotorowego.

Awatar użytkownika
2xM
* Towos *
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-10, 22:36
Lokalizacja: Skierniewice

Post autor: 2xM » 2014-05-12, 08:22

widzę inne wyjście wykonywać modele samemu zamiast kupować gotowych
To jest zdecydowanie najlepsze rozwiązanie. Niektórzy twierdzą wręcz, że dopiero od tego miejsca mówimy o prawdziwym modelarstwie kolejowym - reszta to kolekcjonerstwo.
brak wolnego rynku
OK, dla ciebie to brak wolnego rynku, dla mnie wolny rynek silnie ograniczony wielkością popytu.
natomiast nadal niejasna jest kwestia wyższej ceny modeli taboru wąskotorowego od normalnotorowego.
Ciężko porównać, bo akurat BEMO specjalizuje się w taborze wąskotorowym. Twoje święte oburzenie jest o tyle zabawne, że rumuny to akurat jedne z tańszych lokomotyw w ofercie tego producenta - za parowozy winszują sobie po 600 EUR. Tyle, że jak mówiłem: To firma niemiecka, która produkuje na rynek niemiecki, szwajcarski i austriacki. Dla większości ich klientów 250/600 Euro to jak 250/600 złotych dla nas. Życie bywa niesprawiedliwe :cry:

Jeśli spojrzysz na innych producentów, to różnie z tym bywa - nie widzę jednoznacznej tendencji. Tyle, że ciężko to ocenić, bo modele wąskotorowe to margines w ofercie najpopularniejszych firm.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość